Białe konwalie na tle drewnianej podłogi
... sobie,  Mama czyta

Najlepszy zawód na świecie

Zawód ten jest różnie określany, ale rzadko współcześnie uważany jest za pracę. Na jego określenie często używa się słów związanych z odpoczynkiem. Bardzo często nie cieszy się szacunkiem społecznym, obniża się jego wartość a jego wybór jest dla większości osób niezrozumiały. Tak jakby brak wypłaty był równy braku znaczenia dla rodziny, społeczeństwa a nawet – dla gospodarki.

Bycie mamą na pełen etap to wybór, który jest bardziej traktowany jako porażka niż sukces.

Rodzi się maluszek. Kobieta idzie na urlop macierzyński. Czy będzie na nim odpoczywać? Raczej wątpię, chyba, że jest otoczona sztabem niań i pomocy. Później decyduje się na kolejne „wolne” – urlop wychowawczy. Czy będąc w domu z 1-, 2- letnim bobasem siedzi i popija ciepłą kawę jednocześnie czytając ulubiony magazyn? Nie pamiętam takiej sytuacji w moim mamowym życiu. Końcem urlopowania jest po prostu… bezrobocie. Bo czy właśnie taki nie jest status osoby, która rezygnuje z pracy zawodowej na rzecz pozostania w domu?

„Pierwszy krok do zaplanowania przyszłej kariery zawodowej polega na tym, że powinnyśmy nauczyć się postrzegać zawód matki jako pełnowartościową pracę.”

Jill Savage

Naprawdę niewiele kobiet myśli o tym, żeby zajmować się domem i dziećmi na pełen etat. Jeżeli już to zaznaczając, że to tylko stan przejściowy. Najczęściej do 3. roku życia maluszka, czyli do momentu, w którym wiele podręczników na temat wychowania „zwalnia” rodziców z ich podstawowej roli w życiu podopiecznych. Wtedy maluch staje się dumnym przedszkolakiem a mama, aktualizując swoje CV i stresując się „straconymi przy dziecku latami”, wkracza ponownie na rynek pracy.

Nie widzę niczego złego w kobietach pracujących zawodowo. Bardzo nie podoba mi się jednak traktowanie osób wybierających karierę mamy jako leniwe i po prostu gorsze.

Co od razu rzuciło mi się w oczy czytając książkę Jill Savage „Mama – najlepszy zawód na świecie”? Fakt, że bycie mamą jest tutaj traktowane jak najbardziej serio. Świadomy wybór tego zajęcia jest uważany za jedną z możliwości, którą w swoim życiu powinna rozważyć każda kobieta. Nikt nie dziwi się, kiedy dorastająca dziewczyna bierze pod uwagę karierę jako psycholog, lekarka, nauczycielka, księgowa… Czy łatwo się przyznać przed innymi (i przed sobą samą również!), że moim wymarzonym zajęciem w przyszłości jest prowadzenie domu i wychowywanie dzieci na pełen etat? Czy taka odpowiedź na pytanie „kim chcesz zostać w przyszłości” nie wywoła komentarzy w stylu „a poza tym?, tylko tyle?”.

„Wpływając na życie dziecka, kształtujemy następne pokolenie, a jeśli inwestujemy w następne pokolenie, mamy wpływ na przyszłe społeczeństwo. Właśnie dlatego zawód matki jest tak bardzo ważny! Żaden inny nie ma takiego wpływu na świat.”

Jill Savage
Książka „Mama – najlepszy zawód na świecie” stanowi przede wszystkim podręcznik wielowymiarowego macierzyństwa.

Żadna z nas nie rodzi się z umiejętnością mówienia, czytania, pisania, liczenia… Nikt nie zdobywa od razu tytułu magistra czy doktora. Wszystko to jest poprzedzone nauką i ciężką pracą. Tak samo ma się sprawa jeżeli chodzi o bycie świadomą mamą (a przecież o to nam chodzi wybierając tę ścieżkę kariery). „Mama – najlepszy…” to chyba pierwszy tak kompleksowy poradnik w tym zawodzie, jaki czytałam. Skupia się na kobietach, które chcą być profesjonalistkami w tym, co robią. Pokazuje różne triki organizacyjne, sposoby na polepszanie atmosfery w domu i cieszenie się zawodem mamy. Jill Savage, dzieląc się swoim osobistym doświadczeniem i licznymi przykładami z życia bliskich jej osób, pokazuje jak się nie wypalić po kilku latach przebywania w domu z dziećmi.

„Nawet jeśli my same nie zawsze możemy towarzyszyć naszym dzieciom w radościach i smutkach ich życia, to z pewnością może towarzyszyć im Bóg.”

Jill Savage

Autorka jest praktykującą chrześcijanką. W związku z tym w książce znajdziemy mnóstwo fragmentów mówiących o tym, jak wychować dzieci zgodnie z wyznawaną wiarą. Dodatkowo Jill Savage często podkreśla, jak chwile sam na sam z Bogiem są ważne w życiu samej mamy. To prawdziwe źródło siły i wskazówek. Biblia to dla niej podstawowy podręcznik życia, w tym również fachowa pomoc w problemach rodzicielskich. Niestety, mnie – jako katoliczce – brakowało odniesień do Maryi jako wzoru macierzyństwa.

W świecie, który próbuje wmówić kobietom, że bycie matką nie ma nic wspólnego z udaną karierą Jill Savage pokazuje, że macierzyństwo to poważny zawód mający przełożenie zarówno na nasze teraz, jak i na przyszłość całych społeczeństw.

Polecam tę lekturę wszystkim. Nawet tym kobietom, które za żadne skarby świata nie dałyby się „zamknąć w domu z mężem i dziećmi”. Tak naprawdę bycie zawodową mamą to fascynująca przygoda wymagająca wiedzy w wielu dziedzinach i zapewniająca ciągły rozwój. Chociaż czasami sama bywam nią wykończona to… czy jest ktoś, kto nigdy nie wraca ze swojej pracy zmęczony? 😉

Wejdź TUTAJ żeby kupić książkę „Mama – najlepszy zawód na świecie”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *