Drewniany różaniec
Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

O odklepywaniu paciorków

Wczoraj – 13 maja – obchodziliśmy w Kościele katolickim kolejną rocznicę objawień Fatimskich. W związku ze świętowaniem powstała ogólnoświatowa inicjatywa odmawiania Nowenny Pompejańskiej (od 13 maja do 5 lipca 2020 roku). To przecież w Fatimie Maryja szczególnie mocno nawoływała do modlenia się na różańcu. Nowenna Pompejańska, jak żadna inna modlitwa, celebruje właśnie ten sposób modlitwy.

O co chodzi w klepaniu „Zdrowasiek”?

Osoby oddalone od Kościoła (a nierzadko również katolicy) uważają, że modlitwa różańcowa to rozbudowany pacierz, w którym chodzi o bezrefleksyjne powtarzanie „Zdrowaś Maryjo…”, przerywane raz na jakiś czas „Chwała Ojcu…” i „Ojcze nasz…”. Z daleka – właśnie tak to wygląda. Przesuwanie koralików, powtarzanie nieustannie tych samych słów, ciągle ten sam schemat. I jeszcze dodatkowo tak mało tu Boga, tak dużo Maryi. Prawie herezja.

Żeby odpowiedzieć sobie na pytanie „dlaczego różaniec?” trzeba najpierw poznać sekret jego właściwego odmawiania. A jest nim wejście w kontemplację. Tu nie chodzi o zwykłe przytaczanie ciągle tych samych formułek. W czterech częściach różańca rozważamy największe tajemnice wiary. Zatem tylko od odmawiającego zależy, czy stereotypy o różańcu w jego modlitwie są prawdą, czy nie. Czy nabożeństwo będzie przeżyciem mistycznym, czy tylko zaliczaniem kolejnych wyzwań, jakie można sobie zrobić z odmawiania np. kolejnych Pompejanek.

Różaniec zaprasza do wygospodarowania czasu dla Boga przez ręce Maryi. Zachęca do zatrzymania się w świecie chaosu i wyłączenia się z niego. Otwiera człowieka na medytację i ciszę. Daje możliwość usłyszenia głosu Ducha Świętego i podążania za Nim tak, jak czyniła to Maryja. Siłą tej modlitwy, wbrew pozorom, nie jest ilość, ale jakość. O jej mocy stanowi stopień rozpalenia naszego serca, wejście w rozważane wydarzenia, spojrzenie na życie Jezusa i odniesienie go do swojej egzystencji. Zatracenie się w Bożym prowadzeniu w towarzystwie Maryi.

„Odmawiając Różaniec – mówimy do Boga, Trójcy Świętej, do Wcielonego Zbawiciela, do Najświętszej Matki: <Kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię>. Za każdym razem oznacza to coś innego, gdyż w każdej dziesiątce nasz umysł przechodzi do nowej manifestacji miłości Zbawiciela.”

abp Fulton J. Sheen
W różańcu modlitwy wyrażamy słowami, myślimy o nich (rozważając poszczególne tajemnice) i dodatkowo – fizycznie jej „dotykamy”, przesuwając koraliki.

Z odmawianiem różańca wiąże się wiele obietnic. Mam wrażenie, że często przysłaniają one właściwe powody, dla których powinien być odmawiany. Chociaż warto mieć intencję, to gdy za bardzo skupiamy się na czekaniu na ich efekty – możemy zacząć traktować odmawianie go magicznie. A to nie żaden amulet. Różaniec powinien uczyć cierpliwości i zdawania się na wolę Ojca w Niebie. Również wtedy, gdy jest ona zupełnie inna od naszych planów i marzeń.

W życiu wielu świętych modlitwa różańcowa odegrała ogromną rolę. Również i dzisiaj całe zastępy wiernych korzystają z tej modlitwy, by zbliżyć się do Boga. Nie warto tego jednak robić na wyścigi.

„Jedno <Zdrowaś Maryjo> wypowiedziane dobrze i z wiarą, potrząsa całym piekłem.”

św. Jan Maria Vianney
Zanim podejmiemy się Nowenny Pompejańskiej – nauczmy się właściwego odmawiania chociaż jednej dziesiątki.

Łatwo zniechęcić się gdy pragniemy zrobić za dużo. Zwłaszcza jeżeli dopiero zaczynamy naszą „przygodę” z różańcem. Po hura-optymizmie może nadejść zwątpienie, pewnie nieraz zupełne porzucenie tej formy modlitwy. Nie warto również porównywać się z innymi. Każdy z nas jest na innym etapie drogi duchowej, ma różną od naszej sytuację życiową. Kluczem są tu słowa cierpliwość i rozeznanie.

„Najświętsza Maryja Dziewica w czasach, w których żyjemy, nadała modlitwie różańcowej szczególną wartość. Niezależnie od tego z jakimi problemami się borykamy: stałymi bądź tymczasowymi, czy dotyczą życia publicznego czy prywatnego, każdy z nich może rozwiązać różaniec. Nie ma trudności, która nie zostałaby wyjaśniona przez tę modlitwę”

św. Łucja dos Santos z Fatimy

Różaniec jest dla każdego. Biednego i bogatego, wykształconego i tego „tylko” po podstawówce. Można się na nim modlić wspólnotowo i indywidualnie, w kościele przed Najświętszym Sakramentem i w kolejce w markecie. Wymaga wiary, skupienia, chęci i trwania.

Ja cały czas uczę się różańca. Szukam swojego sposobu na jego odmawianie. Często pomagają mi rozważania różnych mniej i bardziej znanych osób. Pomagają mi wejść w poszczególne tajemnice, zgłębić je, spojrzeć na nie od innej strony. Czasami jednak mam ochotę na pobycie z tą modlitwą sam na sam, bez pośredników. To modlitwa walki – ze złem, rozproszeniami. Jednocześnie to kontemplacja i wyciszenie. Jej owoce są ogromne.

Nie podejmujmy wyzwań dla samych wyzwań.

Chociaż Nowenna Pompejańska jest wspaniała – nie zaczynajmy jej bez przygotowania. Podążanie za modą jest niekorzystne również w życiu duchowym. To, że wszyscy teraz się w ten sposób modlą nie oznacza, że ty również jesteś na tym etapie. Różaniec ma dodawać sił, nie rodzić frustrację i zdenerwowanie. Bóg nie jest księgowym. Jedno wypowiedziane z mocą „Zdrowaś” ma czasami większą moc nic zmówiona byle jak Pompejanka. W życiu duchowym na wszystko przychodzi czas ❤️

„Nie zniechęcaj się, choćby podczas całego Różańca twoja wyobraźnia była niczym innym, jak ciągłym przesuwaniem się najprzeróżniejszych myśli, które ty starałeś się oddalić najlepiej jak tylko mogłeś, zaledwie jak spostrzegłeś się: twój Różaniec jest tym lepszy im bardziej zasługujący, tym bardziej zasługującym im bardziej pracowity, tym bardziej wypracowany im naturalniej mniej jest przyjemny dla duszy i bardziej utrudniony przez nudne muszki i mrówki, które latając tu i tam, mimo twojej woli, w wyobraźni, nie zostawiają duszy czasu na zasmakowanie tego, co mówi i rozkoszowanie się pokojem. Choćbyś miał walczyć z roztargnieniami przez cały Różaniec, walcz odważnie, z bronią w ręku, to znaczy kontynuując odmawianie, chociaż bez smaku i pociech zmysłowych. To straszna walka, lecz jak bardzo zbawienna dla duszy wiernej!”

św. Ludwik Maria Grignon de Montfort

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *