KatoMama

Katolicka mama w świecie i o świecie

Losowy artykuł
Szukaj
  • Mama w świecie
    • O życiu wszystko i nic
    • Katalog doświadczeń
  • Mama w kuchni
  • Mama czyta
    • … dzieciom
    • … sobie
  • Wakacje z charakterem
  • O mnie
  • Mama w świecie
    • O życiu wszystko i nic
    • Katalog doświadczeń
  • Mama w kuchni
  • Mama czyta
    • … dzieciom
    • … sobie
  • Wakacje z charakterem
  • O mnie
  • Czarna biurkowa tablica z kredą, drewniane obramowanie
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Chcę żeby moje dziecko…

    … miało wykształconą inteligencję emocjonalną, potrafiło działać w grupie, umiało zająć sobie czas samodzielnie, nie poddawało się presji rówieśników, miało swoje zdanie, było pewne siebie, silne, potrafiło krytycznie myśleć… Do tego umiało co najmniej dwa języki obce, ukończyło szkołę muzyczną,…

    przez Basia 20 lutego 2020
  • Osoba trzymająca pióro, robiąca wykres danych wyliczonych na położonym obok kalkulatorze, w tle spinacze
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Dlaczego zrezygnowałam z pracy zawodowej

    Czyli słów kilka o tym, dlaczego nie wyobrażam sobie dalszej pracy w korporacji i po co cały czas przedłużam urlop wychowawczy. Moja praca zawodowa… Działo się to tak dawno temu, że mam ochotę wrzucić tutaj fragment początku Gwiezdnych Wojen ze…

    przez Basia 13 lutego 2020
  • Stary zegar z budzikiem stojący na drewnianym stole
    Katalog doświadczeń,  Mama w świecie

    Miesiąc ze świętymi – luty

    Luty odkąd pamiętam był kiepskim miesiącem. Już dawno zapominałam o tym, że były święta i wolne. Sylwestrowa noc stawała się odległym wspomnieniem. Do tego orientowałam się, że kolejny raz postanowienia noworoczne upadły po zderzeniu z rzeczywistością. Do wiosny daleko, okres…

    przez Basia 1 lutego 2020
  • Dwie obrączki na drewnianym pomoście
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    (Nie?)Romantyczna historia małżeńska

    Niedawno przeprowadziłam bardzo ciekawą rozmowę z koleżanką. Narzekała, że w jej związku po narodzinach dziecka nic już nie jest takie samo. Bobas najpierw psuł im pożycie małżeńskie, bo wiecznie płakał. Teraz, gdy podrósł (ma trochę ponad dwa latka), potrafi każdy…

    przez Basia 24 stycznia 2020
  • Chleb w kształcie serca na drewnianym biurku
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    WDZIĘCZNOŚĆ – chwilowa moda czy droga do prawdziwego życia

    Siedziałam niedawno w McDonaldzie i, korzystając z chwili oddechu od domu, przyglądałam się ludziom. Oczywiście większość wpatrzona w swoje smartphony. Kilku pracusiów pochłoniętych laptopami i udowadniających, że nawet wcinając hamburgera trzeba być zajętym. Oprócz tego rodzina model 2+1. Nie siedzieli…

    przez Basia 14 stycznia 2020
Nowsze Wpisy 

O mnie

Zawsze uważałam, że najlepszą wizytówką człowieka są nie słowa, ale czyny. Im starsza jestem, tym bardziej przekonuję się, że to prawda. Dlatego przede wszystkim – jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś o mnie – czytaj … dowiedz się więcej

Instagram

Mamo! To niesprawiedliwe! Która z nas nie usłysza Mamo! To niesprawiedliwe!

Która z nas nie usłyszała chociaż raz tego zarzutu wobec rzeczywistości? Ktoś dostał lepszą ocenę, ktoś inny miał lepszą śniadaniówkę, a jeszcze ktoś tam wyjechał na ekstra wakacje w tropiki. Cóż… życie nie jest sprawiedliwe. Właśnie to powtarzam dzieciom, kiedy przychodzą się poskarżyć. Czy to jednak znaczy, że nie mamy pracować nad cnotą sprawiedliwości? Oczywiście, że nie.

Dla mnie sprawiedliwość to przede wszystkim uczciwość i szacunek okazywany wszystkim. To dotrzymywanie słowa i przyznawanie się do błędu nawet, gdy jest to niewygodne. To postawy mało spektakularne. Jednak to właśnie takie zachowanie sprawia, że ludziom dobrze jest ze sobą żyć.

Sprawiedliwość dotyczy relacji. To prawdomówność, religijność (oddaję Bogu to, co Boskie), posłuszeństwo i szacunek dla autorytetów. W macierzyństwie polega na niefaworyzowaniu dzieci. Jednak nie oznacza też dawania każdemu po równo, raczej każdemu według potrzeb. Bardzo irytuje mnie, gdy ktoś robiąc prezent urodzinowy jednemu z moich dzieci jednocześnie obdarowuje resztę. „Żeby nie było przykro”. W życiu domowym mamy nauczyć się, że gdy inni sprawiedliwie dostają coś więcej, to dla nas powód do radości. Sprawiedliwość nie polega na matematycznej równości. Polega na dostrzeżeniu konkretnego człowieka i jego sytuacji.

Sprawiedliwość w domu to też wypełnianie swoich obowiązków. Miejsce zamieszkania to nie hotel, ale wspólnota ludzi, którzy powinni wspólnie wziąć za niego odpowiedzialność (oczywiście na miarę swoich umiejętności).

Według Katechizmu Kościoła Katolickiego sprawiedliwość jest cnotą, „która polega na stałej i trwałe woli oddawania Bogu i bliźniemu tego, co im się należy.” Bez uchylania się, naginania prawdy, wymówek.

Nie pytam „czy świat jest wobec mnie sprawiedliwy?”, ale „czy ja jestem sprawiedliwa wobec ludzi, których spotykam każdego dnia?”

Przez cały tydzień będziemy wspólnie ćwiczyć się w sprawiedliwości. Jeśli masz ochotę dołączyć, wpadaj codziennie na relacje. Postaram się, żeby było konkretnie, prosto i bardzo życiowo.

#wakacjezcharakterem #wychowanie #macierzyństwo #sprawiedliwość
Roztropność nie ma dziś najlepszej prasy. Kojarzy Roztropność nie ma dziś najlepszej prasy. Kojarzy się z czymś staroświeckim, sztywnym, trochę zakurzonym. A szkoda, bo mam wrażenie, że jest jedną z bardziej potrzebnych cnót naszych czasów. Przecież w tylu miejscach, gdzie pokazują, jak wychowywać dzieci uczą, żeby w gorących momentach najpierw odetchnąć, a dopiero potem reagować. Nie zarażać swoimi emocjami innych. To przecież nic innego jak jeden z aspektów bycia roztropnym!

Bycie człowiekiem roztropnym to jednak nie tylko umiejętność (chociaż chwilowego) zatrzymania się przed reakcją. To również zdolność krytycznego myślenia. Jako mama, która chce być roztropna, zdecydowałam się ograniczyć media społecznościowe do absolutnego minimum. Staram się iść własną drogą, zamiast ślepo podążać za tym, co mówią internetowi „eksperci”.

Człowiek roztropny nie uważa, że wie już wszystko. Nie zatrzymuje się na pierwszej odpowiedzi, ale szuka tego, co prawdziwie dobre. Jest otwarty na krytykę i czerpanie z doświadczeń innych. Nie zamyka się w swojej bańce, raczej z ciekawością obserwuje świat. Roztropność to nie sztywność w poglądach. To czerpanie z tego, co najlepsze i wykorzystywanie tego w swoim życiu.

Roztropność zakłada, że wiem, do czego dążę.

Cele będziemy mieć różne - bo przecież każdy z nas jest wyjątkowy. Jako chrześcijanin powinien nam przyświecać jeden cel nadrzędny: NIEBO. Warto wszystkie inne decyzje - i te wielkie, które podejmuję kilka razy w życiu, i te małe, związane z prozą codzienności - podejmować w świetle wiary. Wtedy może się okazać, że wiele wyborów jest po prostu oczywistością.

#wakacjezcharakterem #roztropnośc #wychowanie #macierzyństwo
Cnoty są takie… niedzisiejsze. Wielki język, sporo Cnoty są takie… niedzisiejsze. Wielki język, sporo zasad, a przecież świat krzyczy „rób, co czujesz!”, „liczy się spontan!”, „odpuść!”. Cnoty nie są wygodne. Roztropność wymaga zastanowienia. Sprawiedliwość każe mi uczciwie ocenić siebie, nie tylko wypunktować innych. Męstwo mówi „wytrwaj!” nawet, gdy mi się nie chce. Umiarkowanie przypomina, że nie każda zachcianka musi być spełniona.

To trudne - i dla mnie, i dla dzieci. Nie chcę wychować dorosłych, którzy nie potrafią żyć w dyskomforcie. Czy jednak nie tego oczekują ode mnie współcześni eksperci od wychowania?

Wydaje mi się, że sam wysiłek podejmowany, by stać się bardziej człowiekiem cnót jest traktowany z podejrzliwością. Chęć wychowania dzieci w takim nurcie niektórym może się nawet wydać przemocowe. Czy jednak faktycznie tak jest?

Kształtowanie charakteru nigdy nie było łatwe. Ludzie w dziejach nie byli bardziej cnotliwi. Był jednak jasno sprecyzowany ideał, do którego warto było dążyć. Dzisiaj mamy mnóstwo dróg, pytanie tylko - gdzie idziemy? I gdzie chcemy doprowadzić tych, za których jesteśmy odpowiedzialni?

Nie marzę o dzieciach, które zawsze są ciche i bezproblemowe. Chciałabym jednak wychować ludzi roztropnych, sprawiedliwych, mężnych i umiarkowanych. Takich, którzy potrafią odróżnić dobro od zła, ponieść konsekwencje własnych decyzji, wytrwać w trudnościach i nie uczynić z własnych zachcianek centrum świata.

Dla mnie właśnie tym są cnoty. Nie zbiorem staroświeckich zasad, ale drogowskazem prowadzącym do dojrzałości.

#wychowanie #rodzicielstwo #zasady #chrześcijańskamama
Jesteś ok taka, jaka jesteś. Jesteś wystarczająca. Jesteś ok taka, jaka jesteś. Jesteś wystarczająca.

Kłamstwo Internetu polega według mnie na tym, że tym „wystarczaniem” powinniśmy się uradować i na tym zatrzymać. Akceptacja siebie jest konieczna (co do tego nie ma wątpliwości!), ale to powinien być pierwszy krok w drodze do zmian na lepsze. Niezdrowy perfekcjonizm? Absolutnie nie! Po prostu dążenie do świętości.

Zatrzymanie się na „dobrze jest, jak jest” zamyka zupełnie na przygodę, jaką jest doskonalenie siebie. Moim planem jest dawać innym coraz lepszą wersję Basi. Patrzenie na siebie jedynie przez pryzmat zalet odbiera cała frajdę z pokonywania niedoskonałości.

Zwycięstwa nad swoimi słabościami kształtują charakter. Dają satysfakcję. Prowadzą do szczęścia. Dlaczego więc hasło „jesteś wystarczająca” tak dobrze się przyjęło?

➡️ całość na katomama.pl ⬅️

#chrześcijańskamama #jesteśwystarczająca #drogadoBoga
Macierzyństwo to dla mnie droga pełna niespodziane Macierzyństwo to dla mnie droga pełna niespodzianek. Cel wydaje mi się jasny - wychować dzieci na dobrych dojrzałych ludzi. Jednak jaki szlak tam wiedzie? Nie wiem. 

Każdy kolejny maluch pokazuje mi, jak mało wiem. Coś działa w jednym i drugim przypadku? W trzecim często już nie. Jakiś sposób był idealny jeszcze miesiąc temu? Cóż - życie lubi się zmieniać 😉

Internet jest pełen mam z gotową receptą na wszystko. Pewne siebie udzielają rad na temat wychowania. Ich sposób jest jedynym słusznym. Mam wrażenie, że nie ma tu miejsca na wątpliwości. Próba zakwestionowania czegoś rodzi jedynie gniew. Liczą się kropki i wykrzykniki, znaki zapytania są niemodne.

Dzisiaj #DzieńMatki . Życzę, żeby każda z was - mam - w tym hałasie usłyszała siebie. Dała sobie przestrzeń na niepewność i możliwość zmiany zdania. Ja wybieram bycie niemodną - mam wątpliwości znacznie częściej, niż bym chciała . Moje marzenie? Dzieci, które zbudują sobie dobrą dorosłość i dadzą sobie radę ze wszystkim, co ich spotka. Jak to osiągnąć? Modlitwą, żeby to, co robię miało sens. A jeżeli nie ma - żeby Bóg wyciągnął z tego dobro mimo wszystko.

Udanego świętowania!

#niemodna #życzenia #wątpliwości #wychowanie
Media społecznościowe robią sporo, żeby odciągnąć Media społecznościowe robią sporo, żeby odciągnąć ludzi od tego, co daje życie. Rodzina, relacje, miłość, wiara, szczęście - te rzeczy rodzą się, trwają i powinny być podtrzymywane głównie w świecie offline.

Instagram miał być dodatkiem do mojego życia. Stał się jego pożeraczem. To miało być miejsce promocji mojego bloga. Z biegiem lat z jakiegoś-tam twórcy stałam się konsumentem. Miejsce to stało się idealnym sposobem na zabijanie nudy. I na odstresowanie się. Również na regulację emocji. I na smutki. Stał się sposobem na wszystko. „Tylko chwilka” - nagle mija godzinka.

Rolki i posty to kasyno, od którego łatwo się uzależnić. Mnie udało się uwolnić od scrollowania po zupełnym odcięciu tego medium. Czy było łatwo? Nie. Czy było warto? Zdecydowanie tak. 

Offline to życie. Zapraszam do lektury pełnego tekstu na www.katomama.pl ➡️ link w BIO
Jestem mamą i nie wiem co to znaczy mieć za dużo c Jestem mamą i nie wiem co to znaczy mieć za dużo czasu. Zapomniałam już zupełnie jak to jest się po prostu nudzić samemu ze sobą (za to dobrze wiem, jak to jest umierać z nudów czytając po raz milionowy tę samą historię z Franklinem w roli głównej 😉). Zawsze jest coś do zrobienia, ktoś do przytulenia, komuś trzeba zwrócić uwagę, ktos inny z kolei czeka na pochwalenie swojego trudu i wysiłku.

Jednak - między jednym „mamo”, a drugim, między przemieszaniem zupy i wybiciem schabowego - pojawia się ten szczególny odruch. Sięgam po telefon. Nie dlatego, że muszę. Dlatego, że mogę. Tłumaczę sobie to całkiem rozsądnie. Szukam przecież inspiracji, przepisu, czegoś mądrego, ba! Nawet czasami czegoś pobożnego!

Elegancka forma samooszustwa.

Prawda jest mniej wzniosła. Szukam chwili odmóżdżenia 🤷🏼‍♀️ Odpoczynku, który jakoś dziwnie nie relaksuje. Bo scrollowanie jest specyficzną formą wytchnienia: nie karmi, nie odnawia, nie dodaje sił, za to skutecznie zabija czas, którego przecież wciąż mam za mało.

Przeglądanie mediów społecznościowych nie pomaga mi lepiej żyć. Zabiera za to spokój i uważność na to, co wokół mnie.

Wielki Post 2026 to będzie dla mnie czas, w którym nie zamierzam wbijać w grafik kolejnych aktywności. Za to chcę przestać tracić czas na coś, co udaje, że jest potrzebne, a w rzeczywistości zupełnie nie jest.

 Ile ty czasu tracisz na gapienie się w ekran?

Odpowiedź może być trochę niewygodna. Dlatego pewnie tak bardzo niektórzy będą chcieli ją zagłuszyć. Na przykład kolejnym ruchem kciuka 😉

Przede mną post od ekranu. Kasuję aplikacje w telefonie, wyłączam się z mediów społecznościowych. Dołączysz?

Twoim towarzyszem na drodze może być zeszycik, który stworzyłam. „Na trzy minuty. Zamiast scrollowania dla mam, które naprawdę nie mają czasu”. Link do zapisu w komentarzach ⬇️ i BIO.

#wielkipost #minimalizmcyfrowy #wylogujswójmózg #tuiteraz
Rodzicielstwo zawsze było trudne. Jeżeli chciałaś Rodzicielstwo zawsze było trudne. Jeżeli chciałaś wychować dzieci na po prostu dobrych ludzi zawsze musiałaś się postarać. Jednak rodzicielstwo w XXI wieku wydaje mi się zadaniem jeszcze bardziej karkołomnym. Bywają chwile, w których mam wrażenie, że wróg czycha wszędzie i tylko czeka, by niewinne dusze maluchów przemielić w pozbawione sensu istnienia (za to chętnie wydających pieniądze) jednostki.

Książki Grzegorza Górnego „Kto chce ukraść dusze naszych dzieci” i „Kto chce ukraść ciała naszych dzieci” to krótkie lektury, które powinny być obowiązkowe dla rodziców (również dziadków, wujostwa i tych wszystkich, którzy mają kontakt z młodzieżą). Sięgając po nie miałam pewne obawy. Na szczęście żadne z nich się nie spełniły i mogłam przeczytać merytoryczne informacje o dwóch bardzo dużych zagrożeniach. Jedno to nadużywanie telefonu, drugie - ideologia dotykająca nie tylko ducha, ale i ciała. Autor odwołuje się do wielu najnowszych źródeł. Nie dzieli się swoją opinią, przedstawia jedynie fakty. Dodam, że w wielu miejscach szokujące.

Książki czyta się bardzo dobrze. Mnie udało się je przestudiować w kilka wieczorów (a mam czwórkę dzieci 😉). Niewielki rozmiar, mnóstwo informacji, które po prostu trzeba znać. Polecam i z całego serca namawiam do zapoznania się z treścią.

Dziękuję @wydawnictwoaa 

#dobralektura #owychowaniu #ktochceukraśćduszenaszychdzieci #wydawnictwoaa #świadomewychowanie
Przerażają mnie ludzie reagujący natychmiast na dź Przerażają mnie ludzie reagujący natychmiast na dźwięk powiadomień w telefonie.
Niepokoją tłumy na przystanku wpatrzone w swoje ekrany i zasłuchane w telefonowy świat.
Smucą dzieci, które zamiast rozmowy dostają przy stole telefon do ręki.

Cisza. To rozwiązanie na mnóstwo problemów. To dzięki niej rodzą się nowe idee. To w niej można prawdziwie odpocząć. To ona daje przestrzeń dla Kogoś większego niż ja.

Jeden dzień bez telefonu. JEDEN dzień. 

#niedzielabeztelefonu #cisza #refleksja #czasdlarodziny 

Cytaty w rolce : św. Jan od Krzyża i kard. Robert Sarah
Śledź na Instagramie

O tym piszę…

Boże Narodzenie budowanie wspomnień Bóg dobra lektura dom dzieci emocje internet macierzyństwo małżeństwo media społecznościowe modlitwa odpoczynek poradnik przepisy recenzja relacje religia rodzina społeczeństwo styl życia wiara wychowanie święta
Facebook Instagram

Najnowsze wpisy

  • droga wsród łąk, zachód słońca, słońce pada od tyłu dając ciepły kolorOdpocznij nieco…
  • Stare książki które symbolizują świat cnotyCzy cnoty mają jeszcze sens?
  • Ruiny starego domu, przed nim zielony trawnik, lekko zachmurzone niebo. Czy jest wystarczający?Jesteś wystarczająca!

Najnowsze komentarze

  • Basia - Jesteś wystarczająca!
  • Werka - Jesteś wystarczająca!
  • Jan - Włącz światło! Czyli jak wyrwać się z ciemności.

O mnie

Zawsze uważałam, że najlepszą wizytówką człowieka są nie słowa, ale czyny. Im starsza jestem, tym bardziej przekonuję się, że to prawda. Dlatego przede wszystkim – jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś o mnie – czytaj … dowiedz się więcej

2026 KatoMama © . | Polityka prywatności| Bard Motyw przez WP Royal.
Powrót na górę