Chcę żeby moje dziecko…
… miało wykształconą inteligencję emocjonalną, potrafiło działać w grupie, umiało zająć sobie czas samodzielnie, nie poddawało się presji rówieśników, miało swoje zdanie, było pewne siebie, silne, potrafiło krytycznie myśleć… Do tego umiało co najmniej dwa języki obce, ukończyło szkołę muzyczną,…
Dlaczego zrezygnowałam z pracy zawodowej
Czyli słów kilka o tym, dlaczego nie wyobrażam sobie dalszej pracy w korporacji i po co cały czas przedłużam urlop wychowawczy. Moja praca zawodowa… Działo się to tak dawno temu, że mam ochotę wrzucić tutaj fragment początku Gwiezdnych Wojen ze…
Miesiąc ze świętymi – luty
Luty odkąd pamiętam był kiepskim miesiącem. Już dawno zapominałam o tym, że były święta i wolne. Sylwestrowa noc stawała się odległym wspomnieniem. Do tego orientowałam się, że kolejny raz postanowienia noworoczne upadły po zderzeniu z rzeczywistością. Do wiosny daleko, okres…
(Nie?)Romantyczna historia małżeńska
Niedawno przeprowadziłam bardzo ciekawą rozmowę z koleżanką. Narzekała, że w jej związku po narodzinach dziecka nic już nie jest takie samo. Bobas najpierw psuł im pożycie małżeńskie, bo wiecznie płakał. Teraz, gdy podrósł (ma trochę ponad dwa latka), potrafi każdy…
WDZIĘCZNOŚĆ – chwilowa moda czy droga do prawdziwego życia
Siedziałam niedawno w McDonaldzie i, korzystając z chwili oddechu od domu, przyglądałam się ludziom. Oczywiście większość wpatrzona w swoje smartphony. Kilku pracusiów pochłoniętych laptopami i udowadniających, że nawet wcinając hamburgera trzeba być zajętym. Oprócz tego rodzina model 2+1. Nie siedzieli…