Perspektywa łoża śmierci
8 sierpnia 2026Czasami zdajemy się na ślepy traf i „rzut monetą”. Bywa, że czekamy w nieskończoność, aż życie przyniesie rozwiązania. Zdarza się, że analizujemy sytuację pod każdym kątem i podejmujemy bardzo świadome ruchy. W przypadku najważniejszych życiowych kwestii korzystam z jeszcze jednej metody. Na swój użytek nazwałam ją „perspektywą łoża śmierci”. O co chodzi? Memento mori Śmierć jest rzeczą nieuniknioną. Spotyka każdego, nawet jeżeli bardzo od niej ucieka. Jest wpisana w życie. Kiedyś to było oczywiste, teraz? Z przerażeniem czytam artykuły o ludziach, którzy dążą do nieśmiertelności. Wkładają czas, wysiłek i mnóstwo pieniędzy skupiając się na doprowadzeniu swojego zdrowia do stanu idealnego.…
Najpierw dzieci, potem modlitwa?
Życie duchowe przed i po pojawieniu się dzieci dzieli przepaść. Kiedyś miałam swój rytm, korzystałam z propozycji Kościoła: Litania Loretańska w maju, Litania do Serca Pana Jezusa w czerwcu, Droga Krzyżowa w Wielkim Poście itd. Na mszy wyłącznie ode mnie…
Idź na spacer!
Telefon jest wspaniałym narzędziem. Nawet gdy jesteśmy daleko, możemy zobaczyć i usłyszeć bliskich. Z drugiej strony - daliśmy sobą zawładnąć przez maluteńkie urządzenie tak bardzo, że straciliśmy z oczu piękno wokół. W pięknych okolicznościach przyrody zamiast chłonąć chwile - siedzimy…
Odpocznij nieco…
Kiedyś było prościej. Przychodziły wakacje i bardzo dobrze wiedziałam, co trzeba robić. Otóż wielkie NIC. Błogie lenistwo, gnicie w łóżku do 10:00, sporo telewizora i jeszcze więcej książek. Po drodze jakieś spotkania ze znajomymi, wyjazdy, ale (jako domatorce z krwi…
Czy cnoty mają jeszcze sens?
Wiara, nadzieja i miłość. Roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie. Kiedyś te słowa stanowiły oczywisty punkt odniesienia dla wychowania i życia. Czy tylko mnie się wydaje, że to, co kiedyś było ważne, obecnie zostało wypchnięte ze wszystkich sfer życia? Od dłuższego…
Jesteś wystarczająca!
Tylko czy to wystarczy? Jestem jaka jestem. Przez internet raz po raz przetacza się fala wpisów z myślą przewodnią „jestem ok.”. Może nie najlepsza, ale całkiem w porządku. Pisze się o tym piosenki, wydawane są książki i poradniki. Każde zwrócenie…
Moda na nieomylność
Dłuższy już czas temu na Instagramie widziałam trend „jestem kontrowersyjna, bo: – mam tradycyjne wartości, – chodzę do kościoła, – zajmuję się domem i dziećmi, – prowadzę edukację domową itp.” W tym wszystkim pobrzmiewała ocena tych, którzy wybrali inaczej. Najbardziej…
Offline to życie.
Czyli jak uwolniłam się od social mediów i odzyskałam swoje prawdziwe ja. To miał być tylko dodatek do życia. Stał się jednak jego pożeraczem. Instagram zainstalowałam po to, żeby promować swojego bloga (tak, właśnie tego, który czytasz!). Minęło kilka lat,…
Do Kościoła chodzić trzeba żeby dostać się do nieba?
Jaki jest mój Kościół? Mam wrażenie, że dużo mówię o wierze, ale przecież jestem katoliczką. W związku z tym wierzę przecież również w jeden, powszechny, apostolski Kościół. Wierzę w Kościół? Powiedzieć wierzę w Boga jest ostatnio zdecydowanie łatwiej niż wierzę…
Jakim rodzicem powinnam być?
Czyli o poradnikach „Jak wychować dziecko?” słów kilka. Początek Tak naprawdę nie wiem, jakim byłabym rodzicem gdyby nie książki o wychowaniu, które przeczytałam. Jedne oczywiście były lepsze, inne gorsze. Wybierałam i te bestsellerowe, ale też i te mniej znanych autorów.…
Życiowe wybory i ich konsekwencje
Na co dzień trzeba znajdować choćby najmniejsze radości i chuchać na nie jak na iskierkę. A nuż się rozpali… Małgorzata Lis, „Kiedy znów zakwitną irysy” Na początku są wielkie plany. Marzenia, które są dostępne na wyciągnięcie ręki. Cele, które wydają…