• Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Zanim przyjdzie wrzesień

    Przygotowanie do września – mama szykuje się do notowania analogowego rzeczy do zrobienia

    Odkąd mam dzieci, 1 września to dla mnie trochę taki letnio-jesienny nowy rok. Czuję powiew nowego nawet bardziej niż w styczniu. Nowe plany lekcji, rozkład zajęć dodatkowych, początek logistyki dojazdowej… Zdecydowanie więcej nowości niż po Sylwestrze, kiedy tak naprawdę jedyną zmianą jest rok w kalendarzu. Początki bywają chaotyczne, nie ma sensu pisać, że jest inaczej. Bywa, że samo spojrzenie na tygodniowy rozkład jazdy wywołuje natychmiastowy skok ciśnienia. Dlatego staram się, żeby ostatni tydzień sierpnia mnie wyciszył. Po to, żeby wybuchy we wrześniu nie zaczynały się od poziomu +50, ale startowały od bezpiecznego zera. Jak przygotować się do września? Mój plan…

  • Nagrobki z krzyżami na zielonym trawniku, w tle drzewa. Perspektywa łoża śmierci pomaga podejmować decyzje. Memento mori
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Perspektywa łoża śmierci

    Czasami zdajemy się na ślepy traf i „rzut monetą”. Bywa, że czekamy w nieskończoność, aż życie przyniesie rozwiązania. Zdarza się, że analizujemy sytuację pod każdym kątem i podejmujemy bardzo świadome ruchy. W przypadku najważniejszych życiowych kwestii korzystam z jeszcze jednej…

  • Plecak i kijki na tle piaskowej drogi, symbol pielgrzyma
    ... sobie,  Mama czyta

    Najpierw dzieci, potem modlitwa?

    Życie duchowe przed i po pojawieniu się dzieci dzieli przepaść. Kiedyś miałam swój rytm, korzystałam z propozycji Kościoła: Litania Loretańska w maju, Litania do Serca Pana Jezusa w czerwcu, Droga Krzyżowa w Wielkim Poście itd. Na mszy wyłącznie ode mnie…

  • Idź na spacer wydmy, trawa i Morze Bałtyckie przy zachmurzonym niebie.
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Idź na spacer!

    Telefon jest wspaniałym narzędziem. Nawet gdy jesteśmy daleko, możemy zobaczyć i usłyszeć bliskich. Z drugiej strony - daliśmy sobą zawładnąć przez maluteńkie urządzenie tak bardzo, że straciliśmy z oczu piękno wokół. W pięknych okolicznościach przyrody zamiast chłonąć chwile - siedzimy…

  • droga wsród łąk, zachód słońca, słońce pada od tyłu dając ciepły kolor
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Odpocznij nieco…

    Kiedyś było prościej. Przychodziły wakacje i bardzo dobrze wiedziałam, co trzeba robić. Otóż wielkie NIC. Błogie lenistwo, gnicie w łóżku do 10:00, sporo telewizora i jeszcze więcej książek. Po drodze jakieś spotkania ze znajomymi, wyjazdy, ale (jako domatorce z krwi…

  • Stare książki które symbolizują świat cnoty
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Czy cnoty mają jeszcze sens?

    Wiara, nadzieja i miłość. Roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie. Kiedyś te słowa stanowiły oczywisty punkt odniesienia dla wychowania i życia. Czy tylko mnie się wydaje, że to, co kiedyś było ważne, obecnie zostało wypchnięte ze wszystkich sfer życia? Od dłuższego…

  • Ruiny starego domu, przed nim zielony trawnik, lekko zachmurzone niebo. Czy jest wystarczający?
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Jesteś wystarczająca!

    Tylko czy to wystarczy? Jestem jaka jestem. Przez internet raz po raz przetacza się fala wpisów z myślą przewodnią „jestem ok.”. Może nie najlepsza, ale całkiem w porządku. Pisze się o tym piosenki, wydawane są książki i poradniki. Każde zwrócenie…

  • Droga wśród łąki, mały lasek po prawej stronie, topola w oddali po lewej. Słońce wyłania się znad skupiska drzew. Droga - symbol drogi i życia i nieomylność.
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Moda na nieomylność

    Dłuższy już czas temu na Instagramie widziałam trend „jestem kontrowersyjna, bo: – mam tradycyjne wartości, – chodzę do kościoła, – zajmuję się domem i dziećmi, – prowadzę edukację domową itp.” W tym wszystkim pobrzmiewała ocena tych, którzy wybrali inaczej. Najbardziej…

  • Brzoza na pierwszym planie, rośnie nad jeziorem. Za taflą wody las. Niebo z lekkimi chmurami. Życie po detoksie od mediów.
    Mama w świecie,  O życiu wszystko i nic

    Offline to życie.

    Czyli jak uwolniłam się od social mediów i odzyskałam swoje prawdziwe ja. To miał być tylko dodatek do życia. Stał się jednak jego pożeraczem. Instagram zainstalowałam po to, żeby promować swojego bloga (tak, właśnie tego, który czytasz!). Minęło kilka lat,…

  • Drewniany kościół w górach, za nim las.
    ... sobie,  Mama czyta

    Do Kościoła chodzić trzeba żeby dostać się do nieba?

    Jaki jest mój Kościół? Mam wrażenie, że dużo mówię o wierze, ale przecież jestem katoliczką. W związku z tym wierzę przecież również w jeden, powszechny, apostolski Kościół.  Wierzę w Kościół? Powiedzieć wierzę w Boga jest ostatnio zdecydowanie łatwiej niż wierzę…

  • ławka na skraju lasu i ciepło oświetlonej przez słońce łąki
    ... sobie,  Mama czyta

    Jakim rodzicem powinnam być?

    Czyli o poradnikach „Jak wychować dziecko?” słów kilka. Początek Tak naprawdę nie wiem, jakim byłabym rodzicem gdyby nie książki o wychowaniu, które przeczytałam. Jedne oczywiście były lepsze, inne gorsze. Wybierałam i te bestsellerowe, ale też i te mniej znanych autorów.…