Gramy do jednej bramki
Ileż to razy zdarzało mi się usiąść na kanapie z poczuciem, że zmarnowałam dzień. Znów krzyknęłam na starszaka, zareagowałam niewłaściwie na wybuch córki, niemiło odpowiedziałam mężowi na absolutnie neutralne pytanie. Czy jest na świecie jakaś mama, która nigdy się w całym procesie wychowawczym nie pogubiła? Rodzicielstwo bliskości, self-reg, pozytywna dyscyplina… Do tego rozszerzanie diety metodą blw, eko super zdrowe jedzenie, Montessori w domu, leśna edukacja na zewnątrz. Chcemy dać dzieciakom wszystko co najlepsze. Czy jednak w całym tym szaleństwie nie gubimy tego, co najważniejsze?
Trudno zachować równowagę.
Podręczników na temat wychowania jest mnóstwo. Sama czytam ich sporo mając nadzieję, że znajdę inspiracje na trudniejsze chwile. Łatwo jednak się w tym wszystkim pogubić. Wystarczy posłuchać speców, by w głowie powstał mentlik. Do tego jeszcze ciocie-dobra-rada wiedzące wszystko o wszystkim. Dodajmy jeszcze naleciałości z domu rodzinnego… Łatwo stracić orientację, gdy nie ma się jasno sprecyzowanego celu.
„Zauważanie dziecka i jego radości lub problemu to już działanie wychowawcze, o jakim często zapominamy, szukając coraz to nowych metod i teorii psychologicznych. Tymczasem, żeby być mamą, nie musisz być psychologiem, wystarczy, że będziesz kochała swoje dziecko.”
Agnieszka Stefaniuk
XXI wiek to czas informacji. Teorie ścierają się ze sobą, social media promują jedną tezę, by za chwilę ją obalać. Autorytetami stają się gwiazdy reality show o wątpliwym poziomie. Dewaluuje się świat wartości. Wydaje się, że jedyną miara człowieka jest to, co posiada. Materializm, gromadzenie gadżetów, reklama… Czy można w takim świecie przekazać dzieciom wartości? Odpowiedź jest jasna – można, a nawet trzeba!
Agnieszka Stefaniuk, znana szerokiemu gronu polskich mam dzięki profilowi @familyfunbymum, w swojej książce „Jak to ogarnąć? Praktyczny poradnik zarządzania szczęściem” w przystępny sposób opisuje jak żyć pięknie i radośnie. Wskazuje na uniwersalny zbiór cech, o które powinniśmy walczyć dla siebie i dla całej rodziny.
„Nikt za nas nie będzie kładł nacisku na sprawy, które budują rodzinę, jeśli sami tego nie zrobimy.”
Agnieszka Stefaniuk
Postawmy sprawę jasno.
Jeżeli nie weźmiemy życia w swoje ręce – przepłynie nam przez palce. Jako rodzice powinniśmy to zrobić nie tylko dla siebie, ale i dla dzieci. Agnieszka Stefaniuk w swojej książce nieustannie podkreśla, jak ważną rolę pełnimy. Jesteśmy odpowiedzialni za przyszłe pokolenia. Czy to ciężar nie do udźwignięcia? Absolutnie nie. Musimy tylko wiedzieć, gdzie jesteśmy teraz i gdzie chcemy być za tydzień, miesiąc, rok, 10 lat… Wychowanie to proces. Tutaj nic nie dzieje się od razu. To pocieszające – jeden błąd nie przekreśla całości, ale i przerażające – wszystko ma znaczenie. Dlatego warto zacząć TO ogarniać.
Poradnik czyta się bardzo dobrze. Być może dlatego, że nie jest napisany z pozycji wszechwiedzącego eksperta, ale rodzica. Mamy, która jest bardziej doświadczona ode mnie, ale wciąż się uczy. Osoby, która chce dla mnie dobrze. Koleżanki, która dzieli się swoimi błędami i sposobami naprawy sytuacji. Kogoś, kto znalazł sposób na szczęśliwe życie. Kompana, który nie boi się mówić o wyzwaniach, ale który wie, że nie ma sytuacji bez wyjścia.
Autorka podkreśla rolę stabilizacji w życiu dzieci. Nie ruszymy z miejsca, jeżeli nie zadbamy o siebie i o małżeństwo. Jakie to proste. A jednak! Wciąż trzeba sobie przypominać o tym, że tylko rodzice szczęśliwi są w stanie promieniować szczęściem na resztę rodziny.
„W każdym okresie małżeństwa mąż powinien być najważniejszy dla żony, a żona – dla męża. (…) Sami mamy być dla siebie nawzajem najważniejsi, bo jeśli na pierwszym miejscu postawimy dziecko, nasz małżonek może poczuć się odtrącony, zagubiony, odsunięty, a stąd już prosta droga do rozpadu małżeństwa. (…) Szczęście rodziny – i twoje też – w największym stopniu zależy od udanej relacji między rodzicami, a ty, jeśli jesteś młodą mamą, nie powinnaś o tym zapominać.”
Agnieszka Stefaniuk
Nie bójmy się wymagań!
Agnieszka Stefaniuk promuje wychowanie, które stawia dzieciom wymagania. Być może wartości, którymi się kieruje są przestarzałe. Jednak dla mnie cechy przez nią promowane są uniwersalne w każdym czasie. Męstwo, umiarkowanie, posłuszeństwo… To niezbyt modne dzisiaj słowa. Czy jednak nie dają dziecku tak potrzebnego porządku i przewidywalności? Osoba dzielna, potrafiąca podejmować odpowiedzialne decyzje, dbająca o siebie i innych… Przecież to zachowania, na których powinno zależeć rodzicom niezależnie od tego, w jakich czasach żyją. Odpowiedzialność za wychowanie leży na dorosłych. Jednak to, jak wygląda nasz dom zależy od wszystkich domowników. Nie bójmy się więc oddać (nawet tym najmłodszym) sterów w niektórych obowiązkach domowych. Czy naprawdę zmywarka nie może być opróżniana przez 4-latka? A skarpetki parowane przez 3-latkę? Odbierając dzieciom możliwość sprawdzenia się w prostych domowych czynnościach odbieramy im możliwość nauki samodzielności. Chcąc dzieci odciążyć – tak naprawdę zabieramy im poczucie sprawczości.
„Świat staje się dzieckocentryczny. Tak jakby rodzice, ich zajęcia, całe życie miało się kręcić wokół dzieci. (…) Żadnych nakazów, zakazów, wymagań, zmagania się, ma być różowo, miękko i pachnąco. (…) Zadaniem rodziców jest pomoc w dorastaniu i pomoc w dojrzewaniu.”
Agnieszka Stefaniuk
W zasadzie każde zdanie z tej książki można by podkreślić i zapisać jako złotą myśl.
To podręcznik do którego się wraca. Inaczej patrzę na treści w nim zawarte teraz, gdy mam na pokładzie maluchy. Inaczej spojrzę na niego, gdy dzieci będą dorastać. Dzięki temu, że promuje uniwersalne zasady a autorka jest matką dzieci w bardzo różnym wieku, może się w niej odnaleźć w zasadzie każda mama. Nie ma tutaj gotowych rozwiązań. Agnieszka Stefaniuk nakreśla problem, pokazuje jak to działa w jej rodzinie, ale zachęca do poszukiwania własnych rozwiązań.
Według mnie to lektura obowiązkowa nie tylko dla każdej mamy, ale taty też! Wszak RODZINA TO DRUŻYNA. Jasne zasady i wartości pomagają grać do jednej bramki. Tylko od nas zależy, czy wszyscy będą wiedzieć gdzie strzelać gole 😉
Niosąca Ducha
Zobacz również
Niosąca Ducha
14 sierpnia 2021
Porządek w mieszkaniu – porządek w sercu
6 kwietnia 2020