Drewniany kościół w górach, za nim las.
... sobie,  Mama czyta

Do Kościoła chodzić trzeba żeby dostać się do nieba?

Jaki jest mój Kościół? Mam wrażenie, że dużo mówię o wierze, ale przecież jestem katoliczką. W związku z tym wierzę przecież również w jeden, powszechny, apostolski Kościół. 

Wierzę w Kościół?

Powiedzieć wierzę w Boga jest ostatnio zdecydowanie łatwiej niż wierzę w Kościół. Przynajmniej tak mi się wydaje. Niemało jest przecież wierzących, ale niepraktykujących. Bóg jest w moim życiu najważniejszy. Bardzo chciałabym, żeby to było widać. Jaką jednak rolę odgrywa w nim instytucja, którą Chrystus powołał do istnienia ponad 2000 lat temu? Czy ona ma jeszcze jakikolwiek sens?

Uciera się stwierdzenie, że skoro mowa o Kościele to na pewno będzie skandal. Trudno się dziwić. Sensacja na każdym rogu. Przestępstwa, polityka, jakieś niesmaczne sytuacje… Taki obraz widać w mediach. Jednak kreują go również i katolicy, którzy z różnych powodów z Kościoła odchodzą lub przestają czynnie uczestniczyć w jego życiu. Bo jakiś ksiądz coś powiedział, zrobił lub nie zrobił, bo coś tam usłyszałem… Bo za duże wymagania, bo XXI wiek (tutaj zaliczam i postępowców, którzy chcieliby dowolnie interpretować Ewangelię, ale i tych, którzy chcieliby Kościoła przedsoborowego bo ten teraz jest jakiś taki niepoważny). Gdzie w tym wszystkim ja?

Młody, żywy, święty…

Marcina Zielińskiego, z którym przeprowadzony został wywiad w książce „Od nowa! Znam Kościół, który żyje” znałam przed jej przeczytaniem tylko ze słyszenia. Wiedziałam, że to charyzmatyk wzbudzający kontrowersje, zwłaszcza w bardziej tradycyjnych środowiskach. Byłam ciekawa co taka osoba, powiedzmy „kato celebryta”, ma do powiedzenia o instytucji, która mnóstwo osób mierzi. Byłam w szoku. Czytając wywiad odkrywałam, że to, co widzi on widzę również ja. Ten Kościół, z całą brzydotą, ale też niesamowitym pięknem, pełnią i świętością spotykam na co dzień. Zatapiając się w lekturze podkreślałam tylko kwestie, które również zauważam. Marcin zna środowisko kościelne od wewnątrz. Nie boi się mówić, co jest nie w porządku. Jednak zdecydowanie bardziej podkreśla dobro, które płynie z tej instytucji. Nie tylko z jej działalności charytatywnej, ale przede wszystkim sakramentalnej. Widać, że ten mężczyzna po prostu kocha Kościół Jezusowy i zależy mu na Jego dobru. Jak dobrze było czytać wypowiedzi młodej osoby pełne wiary, nadziei i miłości.

„(…) Najgorszy i jeden z największych grzechów, które możemy mieć w Kościele, z którym Pan Bóg może mieć największy problem – nasza pycha. Kiedy stawiamy siebie wyżej od innych ludzi, od tych z takimi problemami, z takimi grzechami, to znaczy, że myślimy, że nasze grzechy są mniejsze. Myślimy, że jesteśmy lepsi od innych. To właśnie jest grzech i moim zdaniem właśnie ten grzech niejednokrotnie sprawia, że Pan Bóg nie może uczynić tego, co by chciał czynić w swoim Kościele. Taka postawa jest stawianiem się na miejscu Pana Boga, a przecież czytamy w Słowie Bożym, że wolą Bożą, marzeniem Pana Boga jest to, by wszyscy ludzie doszli do poznania prawdy i zostali zbawieni (por. 1 Tm 2, 4). Więc jeśli zamykamy komyś drzwi do poznania Chrystusa, walczymy z wolą Bożą, sprzeciwiamy się jej.”

Marcin Zieliński

W wywiadzie poruszone zostały również kwestie związane z posługą Marcina Zielińskiego, nienawiścią, która płynęła (i pewnie wciąż płynie) w jego stronę z różnych środowisk. Marcin opowiedział o swoim życiu, o tym skąd się w ogóle wziął w tym miejscu i jak rozwijała się jego misja. Dużo też było o modlitwie. Czytając niektóre fragmenty aż chciało się uklęknąć i zacząć działać z Jezusem. Mnie najbardziej urzekło jedno i to zapamiętam z tej lektury na długo. Bóg jest dobry! Chociaż niezrozumiały, to jednak po prostu dobry. I to nie o Marcina w tym wszystkim chodzi, ale o to, by się święciło imię Boga w Trójcy Jedynego.

Koniec końców.

Książkę polecam (zresztą o tych lekturach, których nie polecam tutaj nie piszę 😉 ). Chociaż duchowość Marcina Zielińskiego, wielkie koncerty uwielbieniowe to nie mój klimat, to przecież nie znaczy, że mam taką osobę przekreślać! Zwłaszcza, że łączy nas Jezus, a Marcin to brat w wierze. Jeżeli więc masz ochotę poczytać o Kościele, który żyje i w którym czuć powiew Ducha Świętego – ta lektura jest dla Ciebie!


O książce:

Tytuł: OdNowa! Znam Kościół, który żyje.

Autor: Renata Czerwicka, Marcin Zieliński

Wydawnictwo: ZNAK

Książkę można kupić na przykład TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *