Zanim przyjdzie wrzesień
Odkąd mam dzieci, 1 września to dla mnie trochę taki letnio-jesienny nowy rok. Czuję powiew nowego nawet bardziej niż w styczniu. Nowe plany lekcji, rozkład zajęć dodatkowych, początek logistyki dojazdowej… Zdecydowanie więcej nowości niż po Sylwestrze, kiedy tak naprawdę jedyną…
Perspektywa łoża śmierci
Czasami zdajemy się na ślepy traf i „rzut monetą”. Bywa, że czekamy w nieskończoność, aż życie przyniesie rozwiązania. Zdarza się, że analizujemy sytuację pod każdym kątem i podejmujemy bardzo świadome ruchy. W przypadku najważniejszych życiowych kwestii korzystam z jeszcze jednej…
Najpierw dzieci, potem modlitwa?
Życie duchowe przed i po pojawieniu się dzieci dzieli przepaść. Kiedyś miałam swój rytm, korzystałam z propozycji Kościoła: Litania Loretańska w maju, Litania do Serca Pana Jezusa w czerwcu, Droga Krzyżowa w Wielkim Poście itd. Na mszy wyłącznie ode mnie…
Odpocznij nieco…
Kiedyś było prościej. Przychodziły wakacje i bardzo dobrze wiedziałam, co trzeba robić. Otóż wielkie NIC. Błogie lenistwo, gnicie w łóżku do 10:00, sporo telewizora i jeszcze więcej książek. Po drodze jakieś spotkania ze znajomymi, wyjazdy, ale (jako domatorce z krwi…
Czy cnoty mają jeszcze sens?
Wiara, nadzieja i miłość. Roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie. Kiedyś te słowa stanowiły oczywisty punkt odniesienia dla wychowania i życia. Czy tylko mnie się wydaje, że to, co kiedyś było ważne, obecnie zostało wypchnięte ze wszystkich sfer życia? Od dłuższego…
Moda na nieomylność
Dłuższy już czas temu na Instagramie widziałam trend „jestem kontrowersyjna, bo: – mam tradycyjne wartości, – chodzę do kościoła, – zajmuję się domem i dziećmi, – prowadzę edukację domową itp.” W tym wszystkim pobrzmiewała ocena tych, którzy wybrali inaczej. Najbardziej…
Jakim rodzicem powinnam być?
Czyli o poradnikach „Jak wychować dziecko?” słów kilka. Początek Tak naprawdę nie wiem, jakim byłabym rodzicem gdyby nie książki o wychowaniu, które przeczytałam. Jedne oczywiście były lepsze, inne gorsze. Wybierałam i te bestsellerowe, ale też i te mniej znanych autorów.…
Dlaczego jestem „tylko” mamą?
Czyli o tym, dlaczego zdecydowałam się na pełen etat w domu. „Jesteś tylko mamą w domu? Nie nudzi Ci się bycie z dziećmi? Co robisz całymi dniami? Kiedy wracasz do pracy?” To niektóre pytania, które spotykają osoby takie jak ja…
Pokora w macierzyństwie
… czyli o instamatkach moje przemyślenia. Zaczyna się od pieluch – wyłącznie wielorazowe, ewentualnie super eko. Później rozszerzanie diety – żadnych papek, tylko BLW. Jeżeli jakiekolwiek zupki – to oczywiście domowe i jedzone przez niemowlaczka samodzielnie. Zabawki – rozwijające Montessori.…
Jeszcze zatęsknisz…
… czyli o słowach pocieszenia dla młodych mam, które nie działają. Pamiętam ten czas bardzo wyraźnie (zresztą nadal w pewnym sensie w nim trwam). Małe dzieci, ja zmęczona i niewyspana. Mam dość – tak po prostu. Jestem wkurzona, że siedzę…