Zanim przyjdzie wrzesień
Mama jest sercem domu. Czasami mnie to denerwuje. Zwłaszcza, gdy mam słaby humor, chciałabym tę odpowiedzialność zrzucić na kogoś innego. Mój mąż jest zawsze chętny do pomocy, ale jak to było w piosence: „Mama to nie jest to samo co tato”.
Wrzesień coraz bliżej. Powoli zaczyna się wielkie odliczanie. Przeglądam listę z wyprawką, komuś brakuje kredek, ktoś inny potrzebuje nowego pióra. Okazuje się, że adidasy przez wakacje zmalały, a buty zmienne nie nadają się do użytku. Lista się piętrzy – chaos w głowie rośnie.
STOP!
Wejście we wrzesień może być spokojniejsze. Wystarczy, że mama zadba o siebie i zadziała proaktywnie. Czy to pomoże opanować każdy wybuch? Pewnie nie. Jednak jeżeli ograniczy chociaż jeden – warto się postarać. Dla swoich domowników, ale też przede wszystkim – dla siebie.
Drobna pomoc to króciutki e-book na pięć kolejnych dni (nie musisz zaczynać w poniedziałek!). Zatrzymaj się, odetchnij, zauważ, czego potrzebujesz i … działaj!
Materiał powstał z nawiązaniu do TEGO wpisu na blogu.
