Jesteś szczęśliwy?
To pytanie wraca do mnie co jakiś czas. Kiedy mam kryzys – żeby sprawdzić, dlaczego coś nie działa? Również kiedy przeżywam dobre chwile – żeby docenić to, co mam. Czasami mam poczucie, że XXI wiek to czas najsmutniejszych ludzi. Chociaż na Instagramie roi się od fotek zadowolonych ludzi – na ulicach tego nie widać. Wiele osób, w pogoni za osiągnięciem komfortu życiowego i unikaniem za wszelką cenę wszelkiego dyskomfortu, paradoksalnie, traci z radarów szczęście.
Co przynosi mi szczęście?
Chociaż słowo „uważność” jest ostatnio odmieniane wszędzie przez wszystkie przypadki i mimo tego, że „wdzięczność” jest na ustach wielu jakoś nie widać, żeby radości było więcej. Wydaje mi się, że bez Kogoś, komu zawdzięczamy wszystko, te praktyki po jakimś czasie stają się puste. Czy moim zdaniem bez Boga jest niemożliwe prawdziwe szczęście? Tak. Chociaż to zupełnie niemodne i niedzisiejsze. Bez ostatecznego celu, do którego się dąży, życie jest po prostu puste. Wieczna pustka rodzi wieczny smutek. Czy to znaczy, że wszyscy ludzie Boga są zawsze radośni i nie odczuwają smutku, przygnębienia i całej palety emocji? Absolutnie nie. Żyją jednak czymś więcej. Nadzieją. Poza tym sposobów na znalezienie powodów do głębokiej radości jest jakoś tak… więcej.
„Na ile reagujemy na samych siebie z radością? Otwiera się tu oczywiście mnóstwo wątków psychologicznych, których nie będziemy teraz rozwijać, ale ważne jest to: teologicznie mamy naprawdę solidne podstawy do tego, żeby mimo niedoskonałości i grzechów cieszyć się z siebie.”
— ks. Grzegorz Strzelczyk
Czy radość da się wyćwiczyć?
Ksiądz Grzegorz Strzelczyk w swojej książce „Ćwiczenia z radości” pokazuje skąd czerpać radość. Powodów jest mnóstwo, wystarczy się rozejrzeć. Wejrzeć do wewnątrz siebie i stamtąd – na zewnątrz, spoglądając na wszystko i wszystkich oczyma wiary. Święty Paweł pisał, że naszym obowiązkiem jest zawsze się radować. Czy jednak to radowanie się jest stale obecną częścią naszej codzienności? Czy ludzie wychodząc z Kościoła mają uśmiech na twarzy? A może wyróżnia ich jakaś szczególna radość w oczach? Obawiam się, że odpowiedzi na oba pytania są przeczące. To chyba niezbyt dobrze o nas świadczy…
Wokół panoszy się mnóstwo zła. Wiadomości bombardują codziennie dawką ludzkiego nieszczęścia. Według mnie właśnie dlatego chrześcijanin tym bardziej powinien wnosić w tę „kupę” smutku iskierkę radości. Nie taniego pocieszania w stylu „będzie dobrze”. Mam raczej na myśli solidną i opartą na mocnym fundamencie pewność, że nawet w najgorszym kryzysie On jest i pomaga to wszystko udźwignąć. Czy to łatwe w dobie wojen dookoła mówić o tym, że życie jest piękne? Oczywiście, że nie! Prawdziwa radość to nie naiwność. To silne przekonanie, że radować się trzeba nie „z powodu”, ale „pomimo”.
„Jeżeli odkrywam, że moja praca sensownie i realnie przyczynia się do tego, że świat staje się bardziej po Bożej myśli, to zdecydowanie lepiej ją przeżywam niż wtedy, kiedy wykonuję czynności, których celowości nie jestem w stanie dostrzec. I w trakcie wykonywania sensownej pracy łatwiej się z niej cieszyć.”
— ks. Grzegorz Strzelczyk
Książka „Ćwiczenia z radości” otwiera na nowe wymiary tego uczucia. Pokazuje, na czym naprawdę polega radowanie się. Przedstawia obszary, w których szczęścia być może dotąd nie szukaliśmy. Dla mnie to taki duchowy podręcznik odkrywania, jak wiele darów Bóg składa codziennie w moje ręce, a ja ich nawet nie zauważam. Być może niektórych zainspiruje do tego, by otworzyć się na nowe i zerknąć, czy czegoś w życiu nie brakuje. Jeżeli tak, to warto wyzbyć się lęku i zacząć działać.
Według ks. Strzelczyka radość można do pewnego stopnia wyćwiczyć. I to powinna być radosna informacja dla wszystkich.
„Nie wiem, czy jak się rano budzicie, to pierwszym waszym odruchem jest ucieszenie się z tego, że jesteście?
— ks. Grzegorz Strzelczyk
Myślę, że to się da trochę wyćwiczyć, a wyćwiczone, ustawia nas chyba inaczej do całej rzeczywistości.”
O książce:
Tytuł: Ćwiczenia z radości
Autor: ks. Grzegorz Strzelczyk
Wydawnictwo: Znak
Książkę kupisz na przykład TUTAJ.
Skacz! Czyli kilka słów o wolności
Zobacz również
Życiowe wybory i ich konsekwencje
8 sierpnia 2024
Miesiąc ze świętymi – luty
1 lutego 2020