Skacz! Czyli kilka słów o wolności
Wolność. Odmieniana przez wszystkie przypadki. Wszyscy o nią trochę walczymy. Od najmłodszych lat. Bo czy nie o wolność i niezależność chodzi, gdy stawiamy pierwsze kroki? Albo idziemy do szkoły i zaczynamy mieć pierwsze sprawy tylko dla siebie, którymi nie dzielimy się z rodzicami? Czy nie chęć osiągnięcia wolności i dokonywania swobodnych wyborów pcha nas często do pracy, którą może nie do końca kochamy, ale jednak akceptujemy jako dobrze płatną?
„To naprawdę niebywałe, jak we współczesnym świecie zostały pomieszane pojęcia wolności i zniewolenia, jak wielu ludzi, siedząc za kratami słabości i nałogów, jest przekonanych, że pławi się w absolutnej wolności.
— ks. Piotr Pawlukiewicz
Bóg stworzył nas do wolności.
Mnóstwo z nas zna słowa, które mówią o tym, że prawdziwa miłość może się narodzić jedynie w wolności. Ktoś przymuszany nie może pokochać szczerze. Nieprzypadkowo przecież, spisując przedślubny protokół, jesteśmy pytani, czy nikt na nas nie wywiera presji, by podjąć tę decyzję. Wolność wiąże się też z konsekwencjami. Godzi się na nie (być może nie do końca świadomie) dziecko, które robiąc pierwszy krok zaraz po nim upada. Zgadza się na nie świadomie (a przynajmniej tak powinno być!) dorosły, który dokonuje takich, a nie innych wyborów zawodowych.
Danie wolności to jeden z większych objawów zaufania do drugiej osoby. „Ufam Ci” – czy to nie jedne z najważniejszych, obok „kocham Cię” słów, które możemy usłyszeć? Zaufanie jest wyrazem miłości. Dla mnie jedno bezpośrednio wiąże się z drugim. Utrata zaufania do ukochanej osoby – czy może być większa tragedia w relacji?
Wydaje mi się, że stopniowe dawanie wolności to jedno z najtrudniejszych zadań rodziców. Trzeba się powoli, etapami godzić na to, że dziecko dojrzewa. Potrzebuje rodziców bardzo, ale jednak inaczej, niż gdy było małym bąbelkiem w pieluszce. Wyznaczanie granic, ale też stopniowe wydłużanie „liny” łączącej nas z jeszcze-chwilkę-temu maluchem. Godzenie się, że to będzie się czasami wiązało z bólem, błędami drugiej strony. Patrzenie na głupoty, które wykonuje młodzież i jednocześnie interweniowanie wtedy, gdy jest to koniecznie (czyli absolutnie nie zawsze). Dla mnie to jeszcze wciąż abstrakcja. Chociaż… już samo pójście starszaków do szkoły było takim poluzowaniem cugli 😉 Nagle okazało się, że moja młodzież ma jakieś sekrety, rozmowy, które należą tylko do nich i kolegów. Zaczynają tworzyć świat, w którym nie ma mamusi 😉
Bóg zaryzykował i dał nam wolność. Co z nią zrobimy?
Ks. Piotr Pawlukiewicz to legenda. Jego konferencje, kazania zbierały tłumy młodych. Działał w czasach, kiedy internet był dobrem luksusowym, a mimo to się „przebił”. Przemyślenia, którymi się dzieli, mimo upływu lat, wciąż są aktualne, wciąż można je odnieść do tu i teraz. Może dlatego, że tak mocno nawiązują do Ewangelii?
„Wiesz już, dlaczego w Twoim życiu zdarzają się porażki? Żebyś odniósł sukces! Tak działa Pan Jezus. Coś się nie udało? Nie załamuj się. Chodziło tylko o to, żeby cię odpowiednio przygotować do startu w biegu po sukces. Bo ten bieg często rozpoczyna się w jakiejś depresji, w niecce. Apostołowie odnieśli sukces apostolski – to zaskakujące działanie Jezusa zaraz po pozornym niepowodzeniu.”
— ks. Piotr Pawlukiewicz
Książka „Droga do wolności. Wskazówki na każdy dzień” to pięknie wydany wybór homilii, nauk i publikacji ks. Pawlukiewicza. Każdy rozdział rozpoczyna się krótkim fragmentem Pisma Świętego, do którego następnie pojawia się komentarz. Czy te wskazówki faktycznie są na każdy dzień? Zdecydowanie tak. Chociaż forma nie układa ich w 365 myśli 😉 Ja przeczytałam tę lekturę w kilka dni. Dużo dobrego znajdzie w niej dorosły, jednak wydaje mi się, że czytelnikiem docelowym jest dorastająca młodzież. „Droga do wolności” to idealny prezent na bierzmowanie, ale też np. na początek roku szkolnego. Dobrze jest zaopatrzeć młodego człowieka w pytania skłaniające do refleksji. Kształtować głowę przez podsuwanie mądrych słów.
Chociaż z biegiem lat mamy, jako rodzice, coraz mniejszy wpływ na dzieci to jednak jakiś tam mamy 😉 Warto z niego korzystać. Mieć nadzieję, że młodzi zechcą zajrzeć do tego, co im podsuwamy.
„Wierzymy telewizji, gazetom, sąsiadce. Ale czy wierzymy Jezusowi Chrystusowi? Przecież to właśnie On chce nas zaprosić do pełni wolności.”
— ks. Piotr Pawlukiewicz
O książce:
Tytuł: „Droga do wolności. Wskazówki na każdy dzień”
Autor: ks. Piotr Pawlukiewicz
Wydawnictwo: Znak
Książkę kupisz na przykład TUTAJ
P.S. Recenzję innej, wartej uwagi książki ks. Piotra Pawlukiewicza, którą napisałam znajdziesz klikając TU.
Małe wielkie rzeczy...
Jesteś szczęśliwy?
Zobacz również
Daj sobie odetchnąć…
13 czerwca 2020
Pokora w macierzyństwie
12 października 2023