Nie ma jak rodzina!
Małe dzieci chłoną to, co im pokazujemy. Nie jest żadną tajemnicą, że nasiąkają tym, czego doświadczają we wczesnych latach życia. Niekoniecznie pamiętają konkretne słowa czy wydarzenia, ale zakorzenia się w nich obraz świata. Jako rodzice mamy obowiązek wypełnić ich serca miłością i bezpieczeństwem. Jak to zrobić? Trwać. Być. Karmić nie tylko warzywkami, ale też pięknem. Czytać.
Mam wrażenie, że coraz mniej jest książek, które ukazują piękno życia w rodzinie. Niewiele jest lektur, w których wszystko jest „po staremu”. Tata zarabiający na rodzinę, mama dbająca o dom, dzieci szczęśliwe z czasu spędzanego razem. Kiedy natknęłam się na serię „8+2” wiedziałam, że to będzie coś dla nas. Nie zawiodłam się. Taki świat chcę pokazać dzieciom.
Wielodzietność i wielopokoleniowość – to jest to!
Seria „8+2” napisana przez Anne-Catharina Vestly to przykład tego, że można atrakcyjnie pokazać nie tylko rodziny wielodzietne, ale również wielopokoleniowe. Rodzina w książkach „8+2” to mama, tata, ich ośmioro (!!!) dzieci, babcia i pies. Nie zdradzając fabuły dodam tylko, że na tym nie koniec. Familię poznajemy, gdy mieszkają w mieście. Zajmują jeden pokój z kuchnią. Mimo braku łóżek (śpią na materacach), niewątpliwie zbyt małego metrażu są ze sobą po prostu.. szczęśliwi. Pokazują, że nie ma znaczenia ilość pomieszczeń czy status materialny, by prowadzić dobre życie.
W czasach, gdy rola ojca często jest niedoceniania, tata wielkiej rodziny stanowi jej fundament. Nie tylko zarabia na dom jeżdżąc ciężarówką. On naprawdę ZNA swoje dzieci i spędza z nimi czas. Do niego dzieci często zgłaszają się w przypadku problemów. Tata nie uchyla się od odpowiedzialności, nie stosuje uników. Stawia czoła wyzwaniom, potrafi zrobić coś z niczego i jest niewątpliwie ostoją rodziny. Dodatkowo ma poczucie humoru, potrafi rozmawiać i naprawdę cieszy się swoją gromadką.
Mama, która wedle kanonów XXI w. powinna spełniać się wyłącznie wtedy, gdy robi światową karierę, z pewnością spojrzałaby na mamę z „8+2” jak na kosmitkę. Bo jak to – realizować się w domu z tyloma dzieciakami wokół? Dodatkowo będąc z tego dumną? Niebywałe. A jednak! Mama w tej wspaniałej serii jest po prostu mamą. Organizuje życie domowe. Czeka na dzieci z ciepłym obiadem, piecze ciasta i chleb, ceruje skarpety i zwyczajnie towarzyszy dzieciom. Mimo zmęczenia jest uśmiechnięta i po prostu szczęśliwa.
Dzieci? Każde inne – tworzą wspaniałą wspólnotę. Potrafią działać razem, mają też jednak przestrzeń na bycie sobą. Nikt tutaj nikogo nie chce na siłę zmieniać. Wszyscy szanują swoją odmienność, jednocześnie jednocząc się dla wspólnego dobra. Jeżeli ktoś myśli, że w dużych rodzinach dzieje się dzieciom krzywda powinien sięgnąć po tę serię.
Babcia jest ciepłą osobą, która dodaje rodzinie charakteru. Ma nietuzinkową wyobraźnię i często wspiera swoje wnuki w ich niecodziennych projektach. Dopełnia dom, pomaga córce. Prawdziwa starsza pani, która chociaż ma swoje lata, duchem dorównuje wnuczętom.
Rodzina to jest siła
Z dziećmi przeczytaliśmy wszystkie części serii „8+2”. Każdy ma swój ulubiony tom, do którego lubi wracać. Często wybieramy rozdział z poszczególnych książek i oddajemy się lekturze. Razem z bohaterami śmiejemy się, przeżywamy przygody, spędzamy razem czas. Dzieci widzą, że pieniądze, komputer i internet nie są potrzebne do tego, żeby się dobrze bawić. Ja dodatkowo uczę się, że w każdej sytuacji rodzice powinni zachować spokój. Rozmową i uśmiechem można osiągnąć więcej niż krzykiem i karami.
Jestem pod wrażeniem tego, jak pięknie autorka potrafiła pokazać, że rodzina ma ogromną moc. Książki „8+2” są dla każdego – dużego i małego. Dzieci z łatwością zakolegują się z bohaterami. Nie wiem, czy inni rodzice też tak mają, ale ja z takich lektur dużo wynoszę jako mama. Czytam i widzę, jak mogę poprawić swoje reakcje na nie zawsze „pożądane” zachowania. Uważam, że naprawdę warto poznać tę familię – tak zwariowaną, a jednocześnie tak bardzo normalną.
O serii:
Autorka: Anne-Catharina Vestly
Tytuł: „8+2”
Wydawnictwo: Dwie Siostry
O Bogu, który jest Ojcem
Być księżniczką...
Zobacz również
Gramy do jednej bramki
19 czerwca 2021
Cisza! Mama a wypalenie zawodowe
6 lutego 2020