Dlaczego jestem „tylko” mamą?
Czyli o tym, dlaczego zdecydowałam się na pełen etat w domu. „Jesteś tylko mamą w domu? Nie nudzi Ci się bycie z dziećmi? Co robisz całymi dniami? Kiedy wracasz do pracy?” To niektóre pytania, które spotykają osoby takie jak ja…
Jeszcze zatęsknisz…
… czyli o słowach pocieszenia dla młodych mam, które nie działają. Pamiętam ten czas bardzo wyraźnie (zresztą nadal w pewnym sensie w nim trwam). Małe dzieci, ja zmęczona i niewyspana. Mam dość – tak po prostu. Jestem wkurzona, że siedzę…
Czy wiesz dokąd idziesz?
… czyli o ustalaniu celów? Studiowałam ekonomię. Jednym z częstych zadań było tam ustalanie celów. Jak realnie określić sprzedaż lub zakup? Jaka ma być podaż, żeby sprostać wymaganiom popytu? Jak dużo czasu i środków powinno być użytych, żeby planowane przedsięwzięcie…
To tylko gadanie…
… a może aż rozmowa? Wydaje mi się, że rodzice (a może ogólnie ludzie zachodu?) XXI w. nie doceniają wagi prostych rzeczy. Chcemy robić z dziećmi więcej, niż nasi rodzice. Doktoryzujemy się z witamin, zabaw rozwojowych, chodzimy do miliona specjalistów…
Potęga obecności
Jestem mamą, która nie lubi bawić się z dziećmi. Straszne, co? Męczy mnie zabawa w role, nie do końca wychodzi budowanie z klocków Lego (starszaki już dawno wymiatają, ja co najwyżej potrafię topornie podążać za instrukcją). Plastelina, modelina, masa solna……
Nasze zasady ekranowe
Zdaję sobie sprawę, że u nas jest (na razie) łatwiej. Dzieci to jeszcze wciąż DZIECI, nie nastolatkowie. Dodatkowo, do tej chwili, obowiązek szkolny pierworodny realizował w domu, a przygoda z przedszkolem była krótka i przerywana przez choroby, kwarantanny i inne…
Dlaczego NIE edukacja domowa
… czyli dlaczego nie kontynuujemy przygody z nauczaniem domowym. Dawno, dawno temu była sobie Basia, która marzyła o znalezieniu dzieciom dobrej szkoły i codziennym ich żegnaniu, a następnie pełnym uśmiechu powitaniu po powrocie z placówki. Potem jednak Basia dowiedziała się…
Nie potrafię się zrelaksować…
Siedzę na tarasie z którego rozpościera się piękny widok – pola, las, góry… Popijam pyszną kawę z syropem karmelowym (w wakacje dodaję, a nie redukuję, kalorie). Czas płynie leniwie. W zamrażarce czekają na rozmrożenie kolejne sosy do makaronu, ryżu, bułek……
Nie ma jak rodzina!
Małe dzieci chłoną to, co im pokazujemy. Nie jest żadną tajemnicą, że nasiąkają tym, czego doświadczają we wczesnych latach życia. Niekoniecznie pamiętają konkretne słowa czy wydarzenia, ale zakorzenia się w nich obraz świata. Jako rodzice mamy obowiązek wypełnić ich serca…
Gramy do jednej bramki
Ileż to razy zdarzało mi się usiąść na kanapie z poczuciem, że zmarnowałam dzień. Znów krzyknęłam na starszaka, zareagowałam niewłaściwie na wybuch córki, niemiło odpowiedziałam mężowi na absolutnie neutralne pytanie. Czy jest na świecie jakaś mama, która nigdy się w…